środa, 7 października 2015

Jak przeżyć rok szkolny i nie zwariować?


Wrzesień to przecież jeszcze lato, a my chcemy z tego krótkiego lata skorzystać. Jakie to niesprawiedliwe, że rozpoczął się nowy rok szkolny… Okazuje się, że po błogich wakacjach musimy uporać się z wieloma nowymi problemami. Czy to nas przerasta? Oczywiście! - prawdopodobnie 90% ludzi odnosi takie wrażenie, że pogoń pomiędzy szkołą, a pracą prowadzi nas donikąd. Bo jak dać sobie radę z wyjściem z domu do pracy, kiedy trzeba jeszcze dzieci zawieźć do przedszkola czy szkoły? We wrześniu dzieci marudzą rano wyjątkowo i wyjątkowo szybko potrafią rodziców wyprowadzić z równowagi. Dzieci na pewno nie chcą się pogodzić z końcem wakacji. A Wy rodzice? Wam jest trochę łatwiej, bo przeciętny urlop nie trwa dwa miesiące i może już zdążyliście się wdrożyć w codzienny rytm. Ale znacie ten ból powrotu do pracy po urlopie, więc wyobraźcie sobie, co czują Wasze dzieci. Ponadto małe dzieci mają inne poczucie czasu, dla 5 latka dwa miesiące to ponad 3 % ich życia.
Pochylcie się nad dzieckiem, bo płacz z powodu bezradności to całkiem normalne u dziecka, ale przecież … dorośli też płaczą.
Jeśli jednak nie dajecie rady, sytuacja wymyka się spod kontroli, a codzienne wyjścia z domu stają się koszmarem to znak, że warto porozmawiać ze specjalistą. Czasem jedna rozmowa wystarczy, czasem potrzeba więcej spotkań, zwłaszcza gdy problem leży głębiej.
Zapraszam do Gabinetu Terapeutycznego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza